wtorek, 29 lipca 2014

ANDALUZYJSKI PRZYJACIEL - Alexander Söderberg

Autor: Alexander Söderberg
Tytuł: Andaluzyjski przyjaciel
Tytuł oryginału: Dan andalusiske vännen
Gatunek: Thriller sensacyjny
Seria: Sophie Brinkmann - tom 1
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Czarna Owca, Warszawa 2012
ISBN: 9788375544633
Ocena: 8/10 (rewelacyjna)

Postać na pędzącym motorze, która strzela w stronę uciekającego samochodu, a w nim Sophie i tajemniczy mężczyzna. Takim prologiem autor wprowadza czytelnika w misterną fabułę. Zapowiada się doskonała rozrywka okraszona dawką emocji, napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ale żeby poznać dokładnie wszystkie wydarzenia, które doprowadziły do tego miejsca, trzeba przenieść się o sześć tygodni wstecz.

Na kartach książki poznajemy Sophie Brinkmann. Kobieta jest samotną matką i pracuje w szpitalu, jako pielęgniarka. Podczas jednego z dyżurów poznaje niejakiego Hectora Guzmana. Kobieta wyznaje zasadę, iż nie umawia się prywatnie z pacjentami, jednak urok osobisty i szarmanckość Hectora robią swoje. Dotychczas niezobowiązujące spotkania przybierają charakter coraz bardziej intensywny i formalny. Sophie jednak nie jest świadoma kim jest naprawdę Hector. Bowiem pod maską przystojnego i urokliwego dżentelmena skrywa się jego drugie oblicze. Mianowicie Hector jest szefem andaluzyjskiej organizacji przestępczej, która zajmuje się handlem narkotykami i bronią.

Gunilla to śledcza, która zajmuje się rozpracowywaniem szajki Hectora. Aby ułatwić sobie zadanie do współpracy postanawia namówić Sophie, która ma stać się donosicielką. Sophie zdezorientowana nie wie komu wierzyć, ale na jakiekolwiek działania jest już za późno, gdyż kobieta została wplątana w walkę między mafią, a szwedzką policją. Staje się przysłowiowym pionkiem w grze, ale jedno wie na pewno, musi ocalić syna...Jak zakończy się tak nieoczekiwany i dramatyczny splot wydarzeń dla kobiety spokojnej, którą i tak doświadczył już los?

"Andaluzyjski przyjaciel" został zakwalifikowany do gatunku thrillera sensacyjnego. Trudno z tą klasyfikacją się nie zgodzić, bowiem takie elementy jak: mnogość zwrotów akcji, szybkie tempo prowadzenia fabuły, sprawnie toczone śledztwo, splot niebezpiecznych i nieoczekiwanych sytuacji, czy wątek romansu jak najbardziej przemawiają za tym, iż jest kawał bardzo dobrej sensacji. Natomiast mnogość postaci i szybko toczących się wydarzeń mogą przyprawić o zawrót głowy. Jednak warsztat autora jest dobry, przejrzysty i dopracowany w każdym calu, dlatego też czytelnik nie odczuwa zagubienia, czy zmęczenia fabularnego, a wszystkie wątki z kolejnymi stronami układają się niczym pasujące do siebie puzzle. 
Mimo wcześniej wspomnianych mnogości wydarzeń, czy bohaterów powieść czyta się szybko, chociaż w niepokojącym oczekiwaniu co będzie dalej...Bowiem mimo szybkiego tempa akcji czytelnik główkuje co może wydarzyć się z kolejną stroną. Nic nie jest oczywiste, bo do samego końca nie wiadomo czy spodziewać się happy endu, czy też tragicznego zakończenia. Autor świetnie lawiruje pomiędzy dobrem, a złem, czy też delikatnością, a brutalnością naprzemiennie zacierając granice między tymi światami. 

Bohaterowie wykreowani przez Alexandra Söderberga są różnorodni i wyraziści. Postać Sophie przedstawiona jest jako usposobienie łagodności, zaradności, odporności na toczące się wydarzenia, ale także wykazuje umiejętność szybkiego podejmowania decyzji. Natomiast postać Hectora zarysowana jest jako mężczyzny z klasą, uprzejmego z dużym urokiem osobistym, któremu kobiety nie umieją się oprzeć. Udając niemal wzorowego obywatela prowadzi drugie życie. Życie nurtu przestępczego, z którym jak powszechnie wiadomo nie jest łatwo zerwać, szczególnie, gdy się jest szefem grupy przestępczej.  Nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednej ważnej postaci mianowicie Gunilli. Śledcza okazuje się, że również posiada dwa oblicza. Mimo pracy policji wychodzi na jaw, że jej działania nie są uczciwe. Bowiem zależy jej na karierze i szybkim wspięciu się na szczeble kariery, a nie na dobrze wykonanej pracy.

"Andaluzyjski przyjaciel" w pełni spełnił moje oczekiwania. Dynamicznie tocząca się akcja, plejada różnorodnych bohaterów, czy ukazanie walki dobra ze złem, nie pozwoliły na dłużej oderwać mi się od lektury. Na nieco ponad pięciuset stronach przeżywałam losy bohaterów z niektórymi z nich się faworyzując. A toczące się wydarzenia sprawiały wrażenie, iż dzieją się naprawdę. To zasługa wypracowanego stylu i warsztatu autora. Muszę przyznać, że jak na debiut to naprawdę rewelacyjna porcja sensacji, a potwierdzeniem moich słów jest to, że "Andaluzyjskiego przyjaciela" będziecie mogli zobaczyć na szklanych ekranach.

"Andaluzyjski przyjaciel" to solidna i pełnokrwista dawka sensacji, w której również nie zabrakło powiewu delikatności. Liczne wydarzenia, ciekawi bohaterowie, budowanie napięcia i towarzyszące emocje do samego końca, to główne zalety książki, przy której nie sposób się nudzić. Książka spełniła swoje zadanie w gatunku thrillera sensacyjnego i dostarczyła mnóstwo rozrywki. Polecam wszystkim miłośnikom gatunku, jednak osobiście uważam, że bardziej stworzona dla męskiego grona, aczkolwiek, jako kobieta lubię takie mocniejsze, czy wręcz brutalne akcenty (oczywiście wyłącznie w wersji literackiej, bądź filmowej). Polecam.

Alexander Södenberg to szwedzki scenarzysta filmowy i telewizyjny, redaktor, dramaturg. Swoich sił postanowił spróbować w świecie stricte literackim. "Andaluzyjski przyjaciel" to zarówno debiut powieściowy autora, jak i rozpoczęcie trylogii o Sophie Brinkmann.

Alexander Södenberg
Żróło

Recenzja bierze udział w wyzwaniach: BiblioteczneZ literą w tle

21 komentarzy:

  1. Zapowiada się wiele wrażeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gatunkowo nie dla mnie, jakoś bardzo męczy mnie czytanie takich powieści :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, dla mnie to miła rozrywka i odskocznia, ale każdy lubi co innego :)

      Usuń
  3. Książki z tej serii to moc wrażeń. Koniecznie muszę w końcu ich "posmakować" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, chętnie poznam inne z tej serii :)

      Usuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z tą książką, ale brzmi interesująco :) "Czarna seria" ma wiele ciekawych tytułów, a ten zdaje się idealnie do niej pasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, chociaż to pierwszy jaki przeczytałam z tej serii, ale już planuję kolejne tytuły :)

      Usuń
  5. Dynamiczna akcja i wyraziści bohaterowie - to mnie przekonuje do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie za bardzo lubię gdy jest wielu bohaterów, ale myślę że dynamiczna i zaskakująca akcja mi to wynagrodzi, poszukam książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą czasami człowiek się gubi jak jest wiele postaci, ale w tym wypadku książka jest napisana bardzo dobrze i nie sprawia kłopotu kto jest kim.

      Usuń
  7. Lubię książki z tej serii, a z tą jeszcze nie miałam przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz , a to moja pierwsza, z kolei muszę sięgnąć po inne.

      Usuń
  8. Niespecjalnie lubię szwedzkie thrillery tj. ogólnie nie przepadam za tym gatunkiem, ale zdarzają się wyjątki, ale szwedzkich unikam jak ognia. Czytałam kilka takich książek, po których - dosłownie - mnie mdliło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mdliło, bo były brutalne, mocne, czy słabe?

      Usuń
  9. Thrillery nie są dla mnie, podobnie jak wszelkie brutalne książki, ale mężowi podsunę. Ciekawe czy jest też audiobook?
    PS. Popraw sobie literówkę w słowie rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio coraz więcej thrillerów dopisuję do swojej listy książek do przeczytania. Ten z pewnością też się tam znajdzie, nie sposób się oprzeć przy takiej ocenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno wybrać spośród tylu propozycji, ale na tym się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  11. Uwielbiam nieoczekiwane zwroty akcji w powieściach, więc zanotuję sobie tytuł. Wcześniej nie słyszałam o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sensacja/kryminał czy andaluzja/hiszpania w tytule... i ja już nie pytam o więcej ;) Na pewno coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.