poniedziałek, 26 sierpnia 2013

ARKA ZABÓJCÓW - Asa Schwarz

Autor: Asa Schwarz
Tytuł: Arka zabójców
Tytuł oryginału: Nefilim
Gatunek: Thriller
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Amber, Warszawa 2012
ISBN: 9788324143757
Ocena: 3.5/10 (słaba plus)

O tym, że nadmiar szkodzi, każdy z nas wie nie od dziś. Jednak w środowisku pisarskim, gdzie konkurencja coraz większa, trzeba się czymś wyróżnić. Niestety niektórzy autorzy zamiast podać smakowitą całość czytelnikowi podają mieszankę, która zamiast stanowić jedność, rozpada się na kawałki. 

Akcja powieści przenosi się do Sztokholmu, gdzie działa pewna organizacja o nazwie Greenpeace. Jedną z działaczek jest Nova Barakel, która jest córką pewnej zamożnej prawniczki. Organizacja walczy o środowisko i wyeliminowanie nadmiaru dwutlenku węgla, który stopniowo wyniszcza naturę. Greenpeace działa jednak niekonwencjonalnie, bowiem włamuje się do "wpływowych" osób pozostawiając odpowiednie ostrzeżenia. Nova zatem włamuje się do pewnego dyrektora prestiżowej korporacji. Zaczyna malować graffiti z hasłami, gdy nagle odkrywa, że dyrektor wraz z żoną i psem są w domu, z tą różnicą, że wszyscy nie żyją i wygląda to na egzekucję. Nova dostaje torsji, a następnie opuszcza mieszkanie. Dziewczyna pozostawiła ślady, które ewidentnie wskazują na jej osobę. Czy uda jej się z tego wyplątać? Czy prawdziwy sprawca zostaje znaleziony? I co z tym wszystkim wspólnego ma jej matka, która została uznana za zmarłą w wyniku wypadku? Do akcji wkracza Amanda, która prowadzi śledztwo tajemniczych mordów. 
W książce pojawia się motyw Arki Noego i Księgi Rodzaju, a także tajemnicze Nefilim. Jednak więcej nie chciałabym zdradzać pozostawiając dla zainteresowanych.

"Arka zabójców" to thriller ekologiczny z połączeniem mistyki. Akcja powieści owszem okazuje się być mroczna, ale niezwykle nudna. Spodziewałam się, że akcja będzie wprowadzała stopniowo napięcie. Tymczasem były nieliczne wątki i akcje warte uwagi. Występuje tutaj kilka rażących błędów, chociażby hasło do komputera, które wisi sobie na ścianie...babcia, która trzyma zawiniętą w chusteczkę gumę do żucia przez dłuższy okres czasu...prowadząca śledztwo Amanda zwana Małpą, którą męczą ciągłe torsje i nic nie zauważa, bo śledztwo rozwiązuje Nova...do tego została popełniona grafomania, której przykładów tutaj nie będę już przytaczać.

Kreacja postaci pozostawia także wiele do życzenia, jak już wspominałam Amanda, która prowadzi śledztwo, jest dla mnie amatorką, której sprzyja szczęście w dedukowaniu poszczególnych elementów i dowodów...do tego ciągłe torsje, które wiadomo czego są przyczyną. Nova z kolei to postać dynamiczna, nie bojąca się wyzwań i która umie podjąć ryzyko, ale bywa naiwna. 

Autorka chyba nie wiedziała na co postawić ostatecznie, wobec czego możemy znaleźć mistycyzm, zagadkę kryminalną, szczyptę sensacji i oczywiście ekologiczną organizację. Całość nie trzyma się kupy, a czytelnik dostaje no cóż dosyć, słabą, lekką lekturę dla niewymagającego czytelnika. Potwierdza się zatem teza, że nadmiar może zaszkodzić.  

"Szwedzki bestsellerowy thriller wydany w 18 krajach – wybuchowa mieszanka Stiega Larssona i Dana
Browna"  - takie hasła krzyczą do nas z okładki. No cóż marketingowcy, jak zwykle przesadzili, bo do poziomu Browna, czy Larssona zabrakło bardzo wiele. Dla fanów dobrej sensacji ta lektura, może nie spełnić oczekiwań. W tym przypadku zdecydujcie sami, czy chcecie przeczytać :)
   

54 komentarze:

  1. Chyba nie chcę przeczytać:) Zresztą miałam kiedyś tę książkę w rękach i zrezygnowałam, bo coś czułam, że taka mieszanka wątków i pomysłów przy niewielkiej objętości nie może być spójna. Ale mam nosa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja się też wahałam, ale w końcu wzięłam. Nie mogę powiedzieć, że to był czas stracony, ale jednak dużo zabrakło do dobrej lektury.

      Usuń
  2. Ja nie czytałam Larssona, a za Brownem nie przepadam. Dodatkowo Twoja opinia nie zachęca, więc zrezygnuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei Browna czytałam tylko jedną książkę, ale podobno jest bardzo schematyczny. No tutaj nic nie stracisz, jak zrezygnujesz :)

      Usuń
  3. Po przeczytaniu Twojej recenzji, będę się trzymać z dala od tej książki. Dzięki za ostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Thriller ekologiczny + mistyka? Brzmi intrygująco, ale raczej nie na tyle żeby sięgać po tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, dziwne połączenie nie zawsze się sprawdzają, jak w tym wypadku ):

      Usuń
  5. Uuuuu szerokim łukiem obejdę tą książę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widac, ze autorka w ogóle nie zrobiła planu na tą ksiażke. Nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, albo chciała za dużo wsadzić do "jednego worka".

      Usuń
  7. "thriller ekologiczny z połączeniem mistyki" to mnie nie zachęca, choć brzmi egzotycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam do tej pory o tej książce, lecz widzę, że nie ma czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji nasuwa się tylko jedno stwierdzenie : Nic Cię nie ominęło :)

      Usuń
  9. Z samego opisu może i bym sięgnęła, ale po przeczytaniu Twojej recenzji zrezygnuję- jest tyle ciekawszych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj się z Tobą zgodzę, jest wiele ciekawszych pozycji ):

      Usuń
  10. Widzę,że pomysł był dobry ale coś autorowi nie wyszło, a szkoda bo opis na prawdę interesujący. Niestety jak każdy nie lubię się nudzić więc nawet nie zaryzykuję;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czasami bywa, dlatego, zawsze daję drugą szansę, ale jednak już z pewnym respektem ):

      Usuń
  11. Thriller ekologiczny i mistyka, zdecydowanie nie dla mnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też już nie :) Również pozdrawiam ):

      Usuń
  12. Nie słyszałam o tej książce i nie bardzo wiem jak mam rozumieć "thriller ekologiczny". Szkoda, że książka jest taka nudna... Gdyby nie Twoja recenzja, to miałabym na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. walka o środowisko, żeby było czyściutkie itd...a do tego dochodzą wszystkie środki dozwolone, czyli włamywanie się do mieszkań wpływowych ludzi i do tego dorzucić trzeba mistycyzm co już samo w sobie nie pasuje do organizacji ekologicznej :)

      Usuń
  13. Lubię thrillery, ale skoro książka jest nudna, to na pewno się po nią nie skuszę. Napięcie i mrożące krew w żyłach wydarzenia to podstawa dla tego typu powieści. ;) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku nic mnie nie zmroziło niestety, również pozdrawiam :)

      Usuń
  14. oj, takiej książki to ja jeszcze nie czytałam... ekologiczny? Wiele jeszcze przede mną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ale może natrafisz na coś lepszego :)

      Usuń
  15. Odniesienie do Larssona i Browna stawia dość wysoko poprzeczkę, bo obu pisarzy lubię, ale tak naprawdę, to takie porównywania do innych autorów zazwyczaj nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Co do książki, to pierwszy raz spotyka się z określeniem 'thriller ekologiczny', ale prawdę mówiąc, fabuła niezbyt mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak z tymi porównaniami to trzeba uważać, bo to tylko chwyt na biednego czytelnika, którego trzeba otumanić. Z tą poprzeczką to faktycznie wysoko, dlatego też oceniłam odpowiednio, bo Larssona porównywać to już przesada.

      Usuń
  16. Zdecydowanie będę unikać :D dzięki za ostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami "wpadnie" się na minę, cóż zrobić, taki los czytelnika :) A Ty będziesz miała jedną minę mniej :D

      Usuń
  17. A już miałam się na nią skusić,ale zaufam Twojej opini i również będę jej unikać
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. raczej nie moje klimaty,a przy okazji zapraszam na rozdanie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za zaproszenie, ale nie wiem, czy nie za późno już :(

      Usuń
  19. Jak dla mnie absolutnie przekombinowane. Taka desperacja autorki, aby przyciągnąć uwagę jest trochę zabawna. Zdecydowanie sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak nadmiar szkodzi i to wie każdy, ale chyba oprócz autorki

      Usuń
  20. Ja teraz czytam thriller ekologiczny Lit-6. I chyba wielką fanką tego gatunku nie zostanę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej też nie i wszystkich ekologicznych rzeczy, na razie się bedę unikać :D

      Usuń
  21. Fajnie, że napisałaś tą recenzję, bo przynajmniej nie zmarnuję czasu na tą książkę i będę mogła wykorzystać go na coś ambitniejszego :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na mojego bloga uzupełnianego o książkowe vlogi:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja bym sobie poczytała. Wiem zawsze na przekór recenzjom. Mnie kusi sam tytuł. Browna nie znoszę, więc będę miała na uwadze tę sugestię.
    Pozdrawiam Stag.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku, thiller ekologiczny:P Z czym to się je?;) Ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z walką o czyste środowisko, wszelkimi dostępnymi środkami, hmm, a ciągłe torsje zarówno bohaterki, jak i policjantki nie wiem czy były ekologiczne :)

      Usuń
  24. Miałam ją na oku, ale teraz chyba spasuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwiodła okładka i ten chwyt o Larssonie i Brownie, ale więcej nie dam się nabrać ):

      Usuń
  25. Czytałam i w miarę mi się podobała. Czyta się szybko, chociaż faktycznie głębi jakiejś nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi aż tak się nie podobała, chociaż czytałam inne opinie, to dosyć przeciętne. O dobrze to ujęłaś, że głębi to nie ma :)

      Usuń
  26. Po Twojej recenzji nie zdecyduję się na lekturę tej książki ;) a te hasła z okładek - szkoda, że nie można im wierzyć, zawsze byłaby to jakaś wskazówka dla czytelnika, ale jak piszesz są zazwyczaj bardzo przesadzone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te hasła okazują się być podpuchą, niestety trzeba do tego podchodzić racjonalnie :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.