wtorek, 17 grudnia 2013

STATYSTYKI 9/2013

Nadrabiania zaległości trwa ciąg dalszy, nadal więcej czytam niż piszę, ale małymi kroczkami mam nadzieję wyjdę na prostą, szczególnie, że wielkimi krokami zbliża się koniec roku. Czas pędzi jak szalony i nic na to nie poradzimy. Ale przejdźmy do rzeczy, we wrześniu przeczytałam 6 książek. Postanowiłam nie wyróżniać, który tytuł był najlepszy, który najgorszy, ponieważ część książek była bardzo dobra, poprawna, a część dobra. Szczególnego wrażenie nie zrobiła na mnie żadna.




Poniżej zamieszczam listę tytułów, które przeczytałam:

1. Śmierć mówi w moim imieniu - Joe Alex (klik)
2. Niebieska trawa - Ted Kowalski (klik)
3. Akt desperacji - David Morrell (klik)
4. Wilki z Calla - Stephen King (klik)
5. Tajemnicza historia w Styles - Agatha Christie (klik)
6. Karaluchy - Jo Nesbo (klik)

Wrzesień okazał się być najsłabszym dotychczas miesiącem czytelniczym, bowiem przeczytałam 2104 stron, co w przeliczeniu na dni dało mi ok. 70 stron dziennie. Przypominam, że najlepszym miesiącem był styczeń, gdzie przeczytałam, aż 4567 stron.  Łączna ilość przeczytanych stron od początku roku 2013 wynosi na chwilę obecną 27155.

W tym miesiącu przeważały kryminały, znalazł się także thriller, literatura obyczajowa i coś z fantastyki :)
Jeśli chodzi o wyzwania, w których biorę udział, sytuacja przedstawiła się następująco:
1. Z literą w tle (literą wrześniową była litera N) - książka
2. Polacy nie gęsi - książki
3. Kryminały -  0 książek
4. Od  A do Z ( litera I) - książek
5. Wyzwanie z Kingiem - 1 książka
Tak, tak dobrze widzicie, opuściłam się z wyzwaniach, zastanawiam się nad rezygnacją niektórych z nich, gdyż zwyczajnie mam coś innego do przeczytania.

Na koniec chciałam przywitać nowych obserwatorów, licznik wciąż szybuje w górę, jakby nie Wy, to dawno straciłabym zapał do prowadzenia tego bloga. Dziękuję, że jesteście i zaglądacie, pozdrawiam ciepło :)

10 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem tych statystyk i kronikarskiej dokładności, mi by nie starczyło chęci, by wszystko spisywać i przeliczać.
    Pierwsze dwa wyzwania mi się nie ładują, nie wiem czy strony, do których odsyłają jeszcze istnieją, czy to nie jakiś błąd mojej przeglądarki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to potem łatwiej na koniec roku ogarnąć i przyznam, że miło popatrzeć na takie cyferki :)

      Usuń
  2. Całkiem niezłe wyniki ;)
    Czekam na kolejne statystyki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czytałam tę książkę Joe Alexa. Podobała mi się nawet.

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem dobrze Ci poszło, najważniejsza jest radość z czytania, a nie cyferki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ale czasem te cyferki działają mobilizująco :)

      Usuń
  5. Oj znam to, odwiedzający potrafią zmotywować! :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, nawet człowiekowi się już nie chcę, to świadomość, że tyle ludzi czeka na jego recenzję potrafi dać ostrego kopa.

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.