środa, 14 sierpnia 2013

LÓD W ŻYŁACH - Yrsa Sigurdardóttir

Autor: Yrsa Sigurdardóttir
Tytuł: Lód w żyłach
Tytuł oryginału: Auðnin
Liczba stron: 386
Wydawnictwo: Muza 2010
ISBN: 9788374958523
Ocena: 6/10


Po niezwykle udanym spotkaniu z twórczością islandzkiej pisarki, z werwą i zapałem złapałam kolejny tytuł, który zapowiadał się intrygująco i ciekawie. A jaki się okazał?
  

Yrsa Sigurdardóttir ur. w 1963 roku w Reykjaviku. Absolwentka inżynierii budowlanej na Uniwersytecie Islandzkim. Jej debiut zaczął się od powieści "Trzeci znak". Kolejne jakie się ukazały to " Weź moją duszę", "W proch się obrócisz", "Pamiętam Cię", czy też " Spójrz na mnie".

"Lód w żyłach" to czwarta powieść autorki, której główna bohaterką jest prawniczka Thora. Akcja przenosi się na Grenlandię, gdzie prowadzone są odwierty w poszukiwaniu złóż gazu. Jednak ekipa, która się tym zajmowała powróciła na Islandię, odmawiając dalszych prac. Na miejscu pozostało trzech ludzi, z którymi kontakt nagle się urywa...
Matthew, partner Thory namawia ją na wyjazd w celu wyjaśnienia sprawy i zebrania dokumentacji, ponieważ firma  Arctic Minig składa roszczenia o niedotrzymanie terminu prac.  Sam początek okazuje się już mroczny, niedziałające telefony, skutery śnieżne... Mroźne powietrze, niska temperatura, a także znalezione kości w szufladach robią swoje...Dodatkowo mieszkańcy wyspy niechętni są do współpracy, bowiem uważają to miejsce za przeklęte. Prawniczce pozostaje na własną rękę zaznajomić się z historią wyspy i dojść po nitce do kłębka.

"Lód w żyłach" to przyzwoita lektura, lecz czegoś mi tu zabrakło.Miałam wrażenie, że autorka drepcze w miejscu razem z naszą bohaterką. Momentami czułam znużenie, ale, że egzemplarz pochodził z biblioteki, a termin oddania nadszedł wielkimi krokami, więc musiałam szybko przeczytać. Ciekawy pomysł wykorzystania Grenlandii i legend z nią związanych wykonany został również przyzwoicie. 
Cała fabuła również prezentuje się nieźle, ale niestety ta historia mnie nie porwała. Zabrakło mi strachu i napięcia, a wiem już, że autorka potrafi takowe stworzyć. Nie mniej jednak jest dobra lektura, ale też specyficzna i każdemu może się nie podobać. Jednak jeżeli lubicie nietypowe miejsca jakim jest Grenlandia, ponadto ciekawi Was kultura, mity i wierzenia autochtonów, to ta pozycja może was zainteresować.

   

24 komentarze:

  1. Szkoda, że jednak tylko "przyzwoita" w porównaniu do innych książek z twórczości pisarki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam Pamiętam cię i było niezłe, ale bez Thory, a serię z tą bohaterką to bym chciała od początku poznać, bo podobno doskonała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też słyszałam, że całkiem niezła, ale ta część chyba jedna z gorszych będzie. Porównam jak przeczytam wszystkie :)

      Usuń
  3. Zgadzam się z Tobą, tą ksiażkę też odebrałam, jako bardzo średnio. Owszem z nutką dreszczyku, ale absolutnie mnie nie porwała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie coś tu zabrakło, ale tematyka ciekawa :)

      Usuń
  4. Szkoda, że tym razem książka Cię nie porwała. Może innym razem będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, bo z twórczości nie zrezygnuje, po tej małej "wpadce".

      Usuń
  5. Czytałam i niestety nie przypadła mi do gustu, ale nie ma tragedii - w końcu książek nie brakuje :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, czasami każdemu trafi się gorsza i jest to nieuniknione :)A w sumie tragicznie nie było :)

      Usuń
  6. Powiem Ci, że sięgnę po twórczość tej pisarki, sporo o niej słychać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, no sporo, sporo, zdecydowanie więcej ma fanów niż "wrogów".

      Usuń
  7. Czytałam "Spójrz na mnie" i trochę się wynudziłam, dlatego mam opory przed sięganiem po kolejne tytuły tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może nie styl pisarski nie trafił w Twoje gusta, ja się nie poddaję i chcę przeczytać wszystkie książki autorki :)

      Usuń
  8. Z jednej strony wydaje mi się, że może to być niezła książka, ale z drugiej piszesz że, czegoś ci w niej brakuje... A ja ostatnio mam ochotę na książkę, której nic nie brakuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj niestety, ale coś nie zagrało. Na pewno na rynku jest wiele lepszych pozycji z tej kategorii...

      Usuń
  9. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę Yrsy o Thorze i bardzo przypadła mi do gustu. Myślę, że jeszcze kiedyś sięgnę po jej twórczości i może to będzie właśnie "Lód w Żyłach"... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro przygodę z Thora zaczęłaś to wypada poznać kolejne tomy :)

      Usuń
  10. Tylko "przyzwoita"? Niepokoi mnie to znużenie przy czytaniu... Po Twojej recenzji mam wrażenie, że fabuła klei się i lepi, a czytelnik czuje się jak na rollercoasterze fabularnym - ciekawie, nudno, ciekawie, nudno. Niestety - mam chorobę lokomocyjną, więc tej książce mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak rzeczywiście było ciekawie, nudno, taka huśtawka. Ale zachęcam do sięgnięcia "Pamiętam Cię" wprawdzie książka też ma wady, ale fabuła znakomita :)

      Usuń
  11. Przed chwilą czytałam recenzję innej książki tej autorki i zastanawia mnie, jak to się stało, że ja jakoś pominęłam jej twórczość. Zdecydowanie muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak warto znać jej książki, które są napisane na różnym poziomie, ale mimo wszystko mówię warto :)

      Usuń
  12. ja do Yrsy podchodzę z wielką sympatią i ufnością. historie zdarzają jej się różne, ale jeszcze żadna do końca mnie nie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie autorka ma ciekawe pomysły, czasami tylko z wykonaniem jej gorzej idzie, ale w końcu każdemu się zdarzają lepsze i gorsze książki :)

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.