piątek, 20 września 2013

WIĘCEJ, NIŻ BRZYDKA - Constance Briscoe

 Autor: Constance Briscoe
Tytuł: Więcej, niż brzydka
Tytuł oryginału: Beyond Ugly
Gatunek: Autobiografia, wspomnienia
Liczba stron: 280
Wydawnictwo: Bellona, Warszawa 2013
ISBN: 9788311126817
Ocena: 7/10 (bardzo dobra)

Jakiś czas temu prezentowałam książkę pt. "Brzydula. Historia niekochanej". Lektura tej książki wywołała wiele emocji, a czasami odczuwałam ból razem z tytułową Brzydulą. Trudno było mi uwierzyć, że opisywanie zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznej, a także odrzucanie przez rodzoną matkę, miało miejsce w świecie rzeczywistym, a nie jest fikcją literacką.Historię tę nadal mam w głowie, jednak emocje opadły. Pora zatem poznać dalsze losy Constance Briscoe.

"Więcej, niż brzydka" to kontynuacja wspomnianej książki. Rzecz się dzieje  po zerwaniu kontaktu z matką. Constance po bardzo traumatycznych przeżyciach próbuje się odnaleźć swoją drogą . Ma w życiu swój cel, którym jest skończenie studiów prawniczych. Jednak to nie jest takie proste, ponieważ Constance musi pracować w między czasie na swoje utrzymanie. Na kolejnych stronach poznajemy pierwszą miłość Constance. Jednak dziewczyna ma zatracone poczucie wartości, matka od lat wmawiała jej, że jest tak brzydka, że jej nikt nie zechce. Dlatego Constance poddaje się operacjom plastycznym, głównie koryguje sobie nos i usta.  Okres świąteczny spędza w pracy, bowiem nawet nie ma z kim tych świąt spędzić. Skończone studia to nie wszystko, trzeba zrobić aplikacje, obyć praktyki i tutaj, jak to w życiu bywa zaczęły się kolejne schody. Jak sobie poradzi Constance i czy dopnie celu?

"Więcej, niż brzydka" jest dużo bardziej spokojniejsza od swojej poprzedniczki. Autorka tak jak w pierwszej części posługuje się językiem faktu, ale też nie boi się stosować ironii połączonej z gorzkim poczuciem humoru. Narracja ma charakter pierwszoosobowy. 
Constance mimo katowania, poniżania, przemocy, a przede wszystkim traumy jaką w sobie nosi, pokazała, że nie można poddawać, trzeba walczyć do końca, choćby resztkami sił. W tej części można zaobserwować zmiany, jakie dokonują się w jej osobie. Małymi krokami kobieta zaczyna akceptować siebie, wspina się małymi krokami po szczebelkach drabiny w górę. W całej tej sytuacji najsmutniejszym faktem jest to, że matka Constance jej nie chciała, ona po prostu jej szczerze nienawidziła i podkreślę to raz jeszcze, jestem pełna podziwu dla tej kobiety. Może być wzorem do naśladowania dla innych, którzy doznali krzywdy.    

O ile w pierwszej części autorka zmaga się z piekłem, to w drugiej stara się zgubić demony przeszłości. Tylko, czy to jest w ogóle możliwie? Okazuje się, że chyba nie. Sądzę tak, ponieważ w tej części wyczuwa się wyraźnie emocjonalny chłód i dystans do traumatycznych przeżyć. Być może jest to taka forma obrony przed przeszłością, której jednak w żaden sposób, nie da się zapomnieć i wykluczyć z życia. Sam fakt, iż napisała dwie książki autobiograficzne świadczy, o tym jak silną jest osobowością.

"Byłam teraz w tym właśnie miejscu, w którym chciałam być[..]"

Ze swojej strony książkę mogę polecić, ale najpierw zapoznajcie się z pierwszą częścią "Brzydula. Historia niekochanej." Uważam, że warto poznawać takie historie, które być może dzieją się gdzieś za cienką ścianą, może nawet gdzieś koło nas.

Słowo o bohaterce, a zarazem autorce:
Constance Briscoe ur. 1957 roku w rodzinie jamajskiej, która mieszka w Wielkiej Brytanii.Ukończyła wymarzone studia prawnicze i została adwokatką, a także pierwszą czarnoskórą sędzią w Wielkiej Brytanii. Posiada dwójkę dzieci :)

Recenzja pierwszej części : "Brzydula. Historia niekochanej" klik

Mam dla Was filmik, w którym sama Constance opowiada o Brzyduli... 



Za udostępnienie egzemplarza składam serdeczne podziękowania Wydawnictwu:



75 komentarzy:

  1. Zaciekawiła mnie Twoja recenzja, chętnie przeczytam obie części.

    ogryzkoweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobię dokładnie tak, jak piszesz - zacznę od pierwszej części!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby ostatnio przysięgałam sobie, że kończę z czytaniem historii, które ciągną się przez kilka części książki, ale "Więcej, niż brzydka" intryguje mnie już nawet samym tytułem :) Jak można być więcej, niż brzydkim :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie moje klimaty. Ja jestem z tych (proszę bez wywożenia mnie na taczce z gnojem poza granice:D), które czytają książki by się odstresować. Więc filmy, seriale i książki tego typu odpadają. Za bardzo przeżywam i się dołuje, nawet jak jest "happy end".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, takie książki, czy nawet filmy wymagają od czytelnika zaangażowania emocjonalnego :)

      Usuń
  5. Fajna książka, będę mieć tą serię na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesująca fabuła, będę miała ją na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko zapoznam się z częścią pierwszą to i po tę sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie nie dla mnie. Aż mnie ciarki przeszły. Nie lubię takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm, zaintrygowałaś mnie! Będę musiała sięgnąc po obie częsci

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomina mi to "Ocal mnie od złego" Allomy Gilbert (recenzja u mnie na blogu). Są to książki trudne, bo opowiadają o prawdziwym bólu, krzywdzie i cierpieniu. Ale myślę, że również o niebywałej sile i chęci przetrwania. W przypadku "Ocal mnie od złego" bardzo łączyłam się w ofiarą, przeżywałam razem z nią każdą sytuację. Chociaż wole inny gatunek książek, być może zapoznam się z "Brzydulą". Muszę się najpierw nastawić na taką historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, trzeba się przygotować na taką historię, bo wymaga to wiele siły od czytelnika, pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Też zastosuję się do rady i zacznę od pierwszej części:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście lepiej zacząć od pierwszej części. Nie lubię czytać jakichkolwiek historii od środka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku, zdecydowanie byłoby trudno zacząć od drugiej części, dlatego najpierw pierwsza :)

      Usuń
  13. Brr, aż mnie ciary przeszły jak pomyślałam że to prawdziwa historia! Nie wiem czy jestem gotowa na taką dawkę dramatyzmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety prawdziwa, pierwsza część jest trudniejsza zdecydowanie, pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Przerażają mnie takie historie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykre, że jednak dzieją się gdzieś koło nas, pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Ja bym się skusiła na obie części.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka z pewnością warta uwagi, ale zacznę od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tej książce, ale szalenie mnie zainteresowałaś swoją recenzją i muszę, po prostu muszę ją przeczytać, ale najpierw zacznę oczywiście od części pierwszej, czyli "Brzydula. Historia niekochanej".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, jestem ciekawa Twoich wrażeń, pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Nie czytałam i nawet o niej nie słyszałam :) Zawsze przeżywam bardzo takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyruszam na poszukiwania pierwszej części :))

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Na początek muszę dorwać dorwać pierwszą część, ale myślę, że mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Patrzę na to zdjęcie i wyobrażam sobie, jak wyglądała dawniej - no i nie widzę osoby brzydkiej. Oczywiście, wiem, że to nie ma takiego znaczenia, matka po prostu jej nie kochała albo miała jakieś problemy/zaburzenia i dlatego mówiła takie rzeczy. Jak silną osobą musiała być (i wciąż jest) Constance, skoro po tym wszystkim się nie poddała i dalej dążyła do wyznaczonego sobie celu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wmawianie matki, że jest brzydka zrobiło swoje, lekarz też nie uważał, żeby była brzydka, ale psychika robi swoje. Jestem pełna uznania dla tej osoby, że szła dalej, mimo tak wielu cierpień i trudności, pozdrawiam :)

      Usuń
  22. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, będę musiała nadrobić. Kasjeusz ma rację, że nie sposób tej brzyduli wypatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, nawet to zdjęcie jest po operacji, to myślę, że tak źle nie było, ale matka wmawiając jej wszystkie te okropności doprowadziły do tego, że uwierzyła.

      Usuń
  23. Chyba dopiero ta recenzja zachęciła mnie do sięgnięcia po pierwszą część... Uwielbiam prawdziwe historie. Może ta część jest spokojniejsza, ale równie mocno chciałabym ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pierwsza mną wstrząsnęła, co chyba widać po tekście trochę nawet chaotycznym, ta druga spokojniejsza choćby dlatego, że nie ma tu jej okrutnej matki, pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Chętnie sięgnę po obie ksiażki

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam wcześniej o tej autorce, ale recenzja mnie zaciekawiła. Może kiedyś przeczytam, jeśli znajdę czas.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie sięgnę, tylko najpierw pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie książki mimowolnie chwytają czytelnika za serce. Przeczytam na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety nie czytałam pierwszej części, może kiedyś sięgnę, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żeby własna matka coś takiego wciskała dziewczynie do głowy... Ludzka wredota nie zna granic -.- jestem ciekawa pierwszej części, poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, trudno uwierzyć, że takie historie maja miejsce we współczesnym świecie.

      Usuń
  30. Lubię realistyczne książki (filmy tym bardziej), a to najczęściej jest dramatyczne. Jeśli kiedyś po poprzednią część (a później po powyższy tytuł, bo piszesz zachęcająco) sięgnę, to chyba nie prędko. Po tych wszystkich strasznych opowieściach, które ostatnio czytałam mój mózg mówi dość (koszmarnymi snami), więc chyba na jakieś romanse się przerzucę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba odpocząć, nabrać nowych sił, ale takie historie są wyczerpujące dla czytelnika, ale warto też takie historie poznawać :)

      Usuń
    2. No jasne, że warto, bo to są te najbardziej życiowe, realistyczne i przedkładam je nad romanse typu 'i żyła długo i szczęśliwie', które wydają mi się śmieszne (choć czasem takie opowieści dają porządny odpoczynek).

      Usuń
    3. Zgadza się, ale romanse też potrzebne dla wytchnienia, chociaż sięgam po nie bardzo rzadko.

      Usuń
  31. Myślałam kiedyś o pierwszej części, ale jakoś mi nie po drodze było. Teraz trochę żałuję, ale kiedyś to nadrobię, bo wiem, że warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami i tak bywa, ale zawsze można nadrobić :)

      Usuń
  32. Jak to się stało, że umknęły mi te książki? Musze koniecznie przeczytać, ale faktycznie zacznę od części pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia :) zawsze można nadrobić , pozdrawiam ):

      Usuń
  33. Jeszcze nie znam, ale widzę, że warto zwrócić uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pierwsza część odrzuciła mnie ze względu na styl wypowiedzi, ale licze, że tym razem język jest bardziej dojrzalszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część jest pisana z punktu widzenia dziecka, ta druga już z punktu widzenia osoby dorosłej :)

      Usuń
  35. Jak słyszę Ugly od razu dopowiada mi się Betty... eh te amerykańskie seriale.. ale dość dygresji totalnie nie na temat ;) przybyła na Twoją stronę żeby poinformować o konkursie u Ann. wspominałaś, że chętnie przeczytałabyś Gołębiarki, a Ann organizuje z nimi konkurs. jeśli jeszcze nie wzięłaś w nim udziału, warto dać szczęściu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. link:
      http://soy-como-el-viento.blogspot.com/2013/09/konkurs-z-wielka-litera-w-nim-do.html

      Usuń
    2. Dziękuje, myślę nad odpowiedzią, zobaczymy, czy coś uda się wymyślić, bo konkurencja jest duża :)

      Usuń
  36. Trudna historia, chyba na ten moment odpuszczę. Jestem akurat na takim zakręcie w swoim życiu, gdy potrzeba mi jak najwięcej pozytywów. ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.