niedziela, 19 lipca 2015

DZIEWCZYNY Z POWSTANIA - Anna Herbich

Autor: Anna Herbich
Tytuł: Dziewczyny z powstania
Gatunek: Literatura faktu, historyczna
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak Horyzont, Kraków 2014
ISBN: 9788324030095
Ocena: 10/10 (arcydzieło)

Współczesne realia coraz bardziej dają mi do myślenia, a także skłaniają do porównywania dawnych czasów z dzisiejszymi. Często zatracając się we współczesności zapominamy co wydarzyło się kiedyś, zapominamy o tych co walczyli o naszą wolność i w pewnym sensie o nasze życie, bo gdyby zginęli nasi dziadkowie, rodzice, to dziś by nas nie było. Zwracamy uwagę na to co mało ważne, zatracając się we własnym egoizmie, ale mało kto chce pamiętać przeszłości. Dla mnie osobiście to smutne, ale na szczęście powstają takie publikacje, jak powyższa. Książka jest zaskakująca, gdyż opowiada o realiach powstańczych, czy wojennych, ale z punktu widzenia uczestniczek powstania. Do tej pory w publikacjach stricte historycznych o rolach kobiet w działaniach wojennych było naprawdę niewiele, a przecież kobiety pełniły równie ważne funkcje co mężczyźni, najczęściej były łączniczkami, bądź ratowały życie, jako sanitariuszki.

"Dziewczyny z powstania" to zbiór jedenastu historii, które opowiedziane są przez kobiety - uczestniczki powstania. Każda z nich powraca do bolesnych, czasem już zatartych wspomnień. Sławka, Halinka, Rena, Zosia, Blizna, Anna, Marzenka, Jadwiga, Teresa, Dora, Irena, kobiety te wywodzą się z różnych grup społecznych, są w różnym wieku, ale łączy je jedno powstanie i data 01.08.1944. Każda z nich przedstawia ten dzień ze swojej perspektywy, dzięki czemu do czytelnika dociera różnorodny wachlarz emocji, ale też odbiorca bardziej staje się świadomy tego co się wydarzyło. Każda z nich też pełniła inną rolę w powstaniu, bowiem były łączniczkami, sanitariuszkami, żonami, czy świeżo upieczonymi matkami i troiły się, a by ich dziecko przeżyło. Wszystkie kobiety nie były przygotowane na 63 dni walki o przetrwanie, życie swoje i bliskich, strachu, na 63 dni widoku walczących, rannych, krwi, zabitych, jak i na 63 dni głodu, nędzy
i modlitwy, aby ten koszmar się skończył. Mimo to, dziś bez wahania mówią, iż do powstania poszłyby jeszcze raz. Taka postawa świadczy o tym, że kochają ojczyznę ponad wszystko, ale to także świadectwo poświęcenia, odwagi, waleczności, jednymi słowy wielkiego bohaterstwa.

"Do Powstania poszłabym raz jeszcze. Bez najmniejszego wahania. Nie zrozumie tego nikt, kto nie przeżył okupacji."


Publikacja "Dziewczyny z powstania" sprawia, iż czytelnik staje się świadkiem nalotów bomb, wybuchów granatów, porodów w prymitywnych warunkach, śmierci dzieci, codziennej walki
o przetrwanie, walki z głodem, heroicznym wysiłkiem, a w końcu z brakiem sił, czy gasnącą nadzieją. Książka napisana jest przystępnym językiem, a jej szata graficzna została bardzo trafnie dobrana do tematyki. Ponadto uzupełnieniem przedstawionych historii są fotografie, które jeszcze bardziej uświadamiają nam, że to wydarzyło się naprawdę. "Dziewczyny z powstania" dostarczyły mi wielu emocji, wzruszeń, łez, ale także podziwu dla tych bohaterek i ich odwagi. Obserwując dzisiejsze czasy i pokolenie jestem przekona, że większość osób nie wytrzymałaby wojennej presji,
a odwaga dawno by ich opuściła. Dlatego nauczmy się doceniać, to co zrobiono dla nas. A "Dziewczyny z powstania" polecam każdemu, nawet tym, którzy stronią od historii. Powyższa publikacja z pewnością zajmie honorowe miejsce w mojej biblioteczce i będę do niej powracać.

Anna Herbich to dziennikarka tygodnika "Do Rzeczy", wcześniej pracowała w "Rzeczpospolitej" oraz "Uważam że". Rodowita warszawianka, której babcia jest jedną z bohaterek z "Dziewczyn z powstania".


Anna Herbich
Źródło

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Polacy nie gęsi III



26 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę przeczytać. Obecnie mam w końcu w domu ,,Dziewczyny wyklęte", których lekturę zacznę niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dłuższego czasu mam ją w planach tak samo jak "Dziewczyny wyklęte" czy "Dziewczyny z Syberii". Co prawda historii nie lubię, ale mimo wszystko takie historie warto znać ;)
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym bardzo przeczytać tę książkę, nie wiem, czy uda mi się to w najbliższym czasie, ale na pewno prędzej czy później po nią sięgnę.

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiele razy miałam tę książkę w koszyku podczas zakupów, jednak za każdym razem z jakiegoś powodu z niej rezygnowałam i wybierałam coś innego. Może jednak kiedyś się na nią skuszę i również uznam ją za arcydzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała książka, a Dziewczyny z Syberii jeszcze lepsze

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę przeczytać, z tej serii czytałam "Dziewczyny wojenne" a właśnie wypożyczyłam "Dziewczyny z Syberii"

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że powstają takie książki. Na pewno do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie jest obowiązkową książką do poznania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli "Dziewczyny z powstania" są napisane podobnie do tych z Syberii to jestem już teraz pewna, że książka jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam całkiem niedawno i podpisuję się pod Twoją recenzją. To wspaniała, godna uwagi książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To jedna z moich ulubionych książek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobra książka. Obecnie mam w planach "Dziewczyny z Syberii". Fajna jest też "Kobieta w Berlinie", anonimowy pamiętnik z najazdu Ryskich na Niemcy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Radzka z YT bardzo polecała tę książkę, ale na razie wolę coś weselszego ;)

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi świetnie, aczkolwiek książki historyczne mnie nie kręcą :/
    Może dlatego, że nienawidzę historii??

    Pozdrawiam :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog, zapraszam do siebie jestem tutaj nowa. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koniecznie muszę tę książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ją już na półce, wystarczy tylko sięgnąć :) Czytałam już :Dziewczyny z Syberii" tej autorki, podobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co do książki, to cóż wolałabym się nie wypowiadać, ale jeśli chcesz, mogę Ci polecić kilka dobrych, moim zdaniem książek wartych przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książkę już dawno mam w planach, bo przedstawia niezwykłe opowieści, z którymi powinien zapoznać się każdy z nas. Tak jak piszesz - obecne pokolenie jest słabe i wojna wystraszyłaby ich. Kiedyś walka o ojczyznę miała znaczenie, a teraz?

    OdpowiedzUsuń
  20. A zastanawiałam się nad tym czy kupić tę książkę.
    Teraz może jednak się zdecyduję, choć to nie do końca "moja" tematyka.
    http://jejwysokoscksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.