środa, 1 stycznia 2014

AGNES GREY - Anne Bronte

Autor: Anne Brontë
Tytuł: Agnes Grey
Tytuł oryginału: Agnes Grey
Gatunek: Powieść, klasyka 
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Mg 2012
ISBN: 978-83-7779-082-3
Ocena: 6.5/10 (dobra plus)

"Nie szukam ideału. Nie mam do tego prawa, bo mnie samemu wiele brakuje do doskonałości".


W świecie literackim siostry Brontë znane są nie od dziś, dlatego postanowiłam się zagłębić w ich dokonania literackie. Mój wybór padł na najmłodszą z sióstr Anne, której "Agnes Grey" była jej debiutem powieściowym.

Tytułowa Agnes Grey to zarazem narratorka powieści, jak i córka pastora. Wychowana w dobrej, kochającej rodzinie, która przekazała jej wartości duchowe. Niejednokrotnie odczuwała skutki biedy w jakiej żyli na własnej skórze. Nic nie zapowiadało, aby materialna sytuacja rodziny miałaby się poprawić, wręcz przeciwnie z dnia na dzień było coraz gorzej, a coraz starsi rodzice nie byli w stanie zapewnić bytu córkom. Mimo protestów ze strony rodziców Agnes Grey postanowiła zostać guwernantką. W XIX-cznej Anglii każda szanująca się panna miała niewiele możliwości, a pozostanie guwernantką było jedną z nich. Praca nie jest tak łatwa, jak mogłoby się wydawać. Agnes jest cierpliwą i stonowaną osobą, ale dzieci są krnąbrne, a także dają mocno w kość. Ich rodzice także, swoim zachowaniem pozostawiają wiele do życzenia, okazując swoją wyniosłość i chłód emocjonalny.  W gruncie rzeczy panna Grey przeżywa swoje wzloty i upadki, do tego sama pobiera bardzo ważną lekcję, lekcję życia, której nie można nigdzie się nauczyć, jej trzeba doświadczać na własnej skórze.

"Nasze pragnienia są jednak niczym łatwo tlący się materiał: jeżeli iskry sypiące się z nieustannie zderzających się ze sobą okoliczności na niego natrafiają, natychmiast zgasną, lecz jeśli nań spadną, w jedną chwilę przeobrażają się w płomień nadziei".

"Agnes Grey" to bardzo spokojna powieść, gdzie czytelnik nie zostanie porwany szybką i skomplikowaną fabułą. Akurat w tym przypadku to tylko i wyłącznie zaleta. Z pewnością, jako odbiorca przeniosłam się do dziewiętnastowiecznej Anglii, gdzie czas płynął zupełnie inaczej, bywało, że zatrzymał się w miejscu, do tego mogłam poznać panujące wówczas obyczaje, tło społeczne i uprzedzenia (mam tu na myśli bogatych ludzi, którzy patrzą na biednych z góry i z pewną pogardą).
Jeżeli chodzi o bohaterów to dominuje tutaj płeć piękna, ale nie zabrakło także mężczyzn, szczególnie jednego, który okazał się zbliżoną, wrażliwą duszą jak Agnes i miał wpływ na jej dalsze życie, ale to pozostawię dla zainteresowanych. Język zastosowany przez autorkę jest poetycki, idealnie odzwierciedla panujące ów czasy. Zdecydowanie atutem książki jest jej autentyczność, bowiem autorka bazując na własnych doświadczeniach i przeżyciach stworzyła takową fabułę. Ponadto miłym zaskoczeniem było skupienie się na życiu codziennym, a nie na romansach, których tutaj wystąpiła znikoma ilość.

Reasumując "Agnes Grey" to dobrze napisana powieść, gdzie nawet kilka razy zrobiłam sobie przystanek, ale nie po to, żeby odpocząć, ale po to by się delektować epoką wiktoriańską i panującą kulturą. Zdecydowanie muszę częściej robić sobie takie wycieczki. Stworzyłam własny wehikuł czasu, który składa się z dobrze napisanej książki i mojej wyobraźni, który zabiera mnie wszędzie tam gdzie chce. Cudowne uczucie. W powieści mi czegoś zabrakło, ale być może to kwestia, iż na co dzień czytam bardziej wartką fabułę. Lektura napisana dla kobiet, więc też tej grupie ją polecam.

Anne Brontë ur. w 1820 roku, a zm. w 1849 roku, w Scarborough. Angielska pisarka, jednak z trzech sławnych sióstr Brontë. Wydała dwie powieści "Agnes Grey" oraz "Lokatorka z Wildfell Hall. Nie miała łatwego życia, jej matka i czwórka z rodzeństwa wcześnie zmarło. Kształciła się na pensji dla niezamożnych panien, a później dostała angaż guwernantki. Pisała razem z siostrami Charlottte i Emily wiersze i opowiadania. Zmarła na gruźlicę.


Anne Brontë

47 komentarzy:

  1. Od dawna mierzę się przeczytaniem którejś książek sióstr Bronte. O tej, przyznam się szczerze - nawet nie słyszałam. A po Twojej entuzjastycznej recenzji, aż chciałoby się to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się mierzyłam ,mierzyłam i w końcu wypożyczyłam :)

      Usuń
  2. Chętnie wybrała bym się na taką wycieczką do innej epoki. Bardzo chcę ją dorwać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i średnio mnie zachwycila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porywająca może nie jest, ale jak dla mnie ma swój klimat :)

      Usuń
  4. Spośród trzech sióstr, Anne ma moim zdaniem najmniej talentu. Jej obie powieści i w porównaniu z "Wichrowymi Wzgórzami" Emily Bronte i "Dziwnymi losami Jane Eyre" Charlotte Bronte, wypadają niestety blado.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może tak jest, niestety nie mogę dokonać takie oceny, gdyż nie czytałam wszystkich sióstr, ale ta nie była najgorsza :)

      Usuń
  5. Chciałabym kiedyś przeczytać coś sióstr Bronte. Wichrowe Wzgórza mnie oczarowały, teraz czas na kolejną lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci tego i mam nadzieję, że długo nie będziesz zwlekać :P

      Usuń
  6. Słabo znam siostry Bronte, a chętnie porównałabym ich talenty. Może w nowym roku nadrobię i zacznę je rozróżniać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też by mi się przydało przeczytać inne powieści sióstr Bronte, Nowy Rok zdecydowanie sprzyja takim postanowieniom ):

      Usuń
  7. Mam w planach od dłuższego czasu, na pewno w końcu zajrzę. Cenię sobie cały dorobek sióstr Bronte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twoich recenzji na temat sióstr :)

      Usuń
  8. Nie czytałam jeszcze, jestem na etapie lektur jednej z sióstr Bronte, podoba mi się styl chociaż nie należy do łatwych na początku, później jest już tylko co raz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo, ja również lubie takie podróże w czasie. A ewpoka wiktoriańska? Mmmm.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przy okazji zapraszam do mojego króciutkiego wyzwania - http://lustitia.blogspot.com/p/wyzwanie-e-poe.html,
      w którym głównym bohaterem jest Edgar Allan Poe (świętujący 19.01 swoje 205 urodziny! :)).

      Usuń
  10. To jedna z książek, którą po prostu nie wypada nie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Agnes" jeszcze przede mną, ale mam nadzieję że uda mi się szybko nadrobić braki w czytaniu :-) Książki siostr Bronte są fantastyczne ! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wróciłam po długiej nieobecności z nowym blogiem i nową recenzją. Serdecznie zapraszam na http://spotkania-z-literatura.blogspot.com/ i obiecuję, że teraz już postaram się być na bieżąco i na bieżąco komentować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zaległości w odwiedzaniu blogów, ale miło, że wróciłaś, chętnie zajrzę :)

      Usuń
  13. lubię literaturę wiktoriańską, a więc z pewnością sięgnę po tę książkę : )
    Pozdrawiam serdecznie : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i również pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Książka z zaletami i wadami, ale w sumie raczej dobrze będę ją wspominać. Mnie nużyły głównie fragmenty- opisy dzieci itp oraz no cóż jest przewidywalna i statyczna, ale można się było przenieść w tamten czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, przenieść się w inną epokę - bezcenne :)

      Usuń
  15. Na pewno dla wielu osób będzie ciekawą pozycją, ale osobiście po nią nie sięgnę - nie moje klimaty (nawet pomimo tego, że staram się ostatnio sięgać po inne gatunki) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, kiedyś też bym po nią nie sięgnęła, ale teraz staram się urozmaicać sobie lektury ):

      Usuń
  16. Planuję przeczytać wszystkie książki sióstr, więc kiedyś po tę również sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tę książkę mam od dawna na liście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bo jestem ciekawa, jakie będziesz miała odczucia :)

      Usuń
  18. jeszcze nic nie czytałam tej autorki..troszkę mi wstyd, ale więcej czytam kryminałów i fantastyki, więc tego typu lektury czekają...recenzja zacna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam z kryminałami szczególnie, ale powoli sięgam po inne gatunki i jak widać klasykę :)

      Usuń
  19. Mi ona przypominała trochę "Profesora", ale też mi się podobała;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Profesora" nie czytałam, ale pewnie przeczytam :)

      Usuń
  20. Nie dla mnie (;

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie dzisiaj rozpoczęłam lekturę "Shirley" Charlotte Bronte. Póki co średnio mnie wciągnęła, ale pewnie jeszcze dam się jej porwać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dziękuję, za miłe odwiedziny na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam zamiar przeczytać którąś z książek tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Wszystkie są dla mnie cenne i czytane, chociaż nie zawsze udaje mi się na nie odpowiedzieć.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania treści wulgarnych i obraźliwych skierowanych do mnie bądź moich czytelników.